SCG Custom Boonie Hat [PL]

Sprinter Custom Ghillie to stara-nowa twarz w naszym polskim krawiectwie taktycznym. Kamil, pacholęcie odpowiedzialne za SCG, potrafi nieźle przylansić się na fotach, do tego nawet całkiem znośnie szyje…jak na chłopa.

 

[iframe][/iframe]

 

Wcześniej nie zwracałem zbytniej uwagi na jego projekty, gdyż szczerze maskowanie nie leży w mojej leniwej naturze niedzielnego asgeja. Jednak jeden projekt przykuł moją uwagę – Ghillie Hat, czyli zwykłe boonie z doszytą siatką i dodanym farszem. SCG wykonał zajefajną robotę z moim boonie od Applied Orange w leśnie bezużytecznym Atacs-AU.

 

Dlaczego GreenZone? Bo tak! Do tego to bardzo efektywny kamuflaż, działa gdzie trzeba…no i lansik. Chociaż coraz więcej bukaków w nim biega, więc chyba trzeba będzie wrócić do fleka. Jakiś czas temu stałem się szczęśliwym posiadaczem kilku metrów nyco w GZ i od razu rozpocząłem poszukiwania ludzi do uszycia kilku pierdół. Możecie pamiętać MIWO PRASZKĘ, z którymi może nie miałem najlepszego i najszybszego kontaktu, ale którzy odwalili kawał świetnej roboty przy moich spodenkach SK-12.

 

Kapelusz SCG to custom, ale moje sugestie ograniczyły się do krótkiego ronda oraz możliwości noszenia przez kolesia o głowie większej niż 64cm. Resztę pozostawiłem Kamilowi, gdyż wiedziałem, że zrobi wszystko tip-top, co zresztą zrobił.

 

 

Mój bush hat jest jednym z wariantów Commando Boonie. W moim egzemplarz góra kapelusza, zamiast ripstopu, ma siatkę usprawniającą wentylację. W międzyczasie SCG wypuścili model Ventilated, który jest również rozwinięciem modelu Commando.

 

Najzwyklejszy shockcord umożliwia nam zmniejszenie rozmiaru lub lepsze dopasowanie obwodu względem głowy. Moja wersja, jak już wcześniej wspomniałem, jest na mega głowę. Bez problemu wejdzie weń właściciel 64cm w obwodzie. Posiadacze takich dyniek jak moja docenią robotę SCG, gdyż większość seryjnie produkowanych czapek kończy rozmiarówkę na 61cm.

 

Z tyłu mamy rzepokwadrat na naszyki, IRki czy inne kocie oczy. Miłym akcentem jest użycie rzepu w kamuflażu GreenZone…ciekawe skąd go wzięli? 😉

 

Jak każdy szanujący się kapelusz do działań leśnych czy wędkarskich, mój również posiada przelotki do zamontowania trawy, haczyków czy innych maskujących lub nie elementów. Dodatkowo, przeplecenie linki przez przelotki, może bezużyteczne, wygląda świetnie.

 

Od środka wszyty został materiał coolmax, który został skanibalizowany z brytyjskiej koszulki z demobilu.

 

Rondo ma ledwo 5cm i jest idealne na słoneczne i deszczowe dni.

 

SCG to manufaktura jakich mało u nas w Polsce. Szycie jest coraz lepsze i przyczepienie się do czegokolwiek coraz trudniejsze. Obecnie mam drugi kapelusz od Kamila, tj. Ventilated boonie w RAL. Jakość względem pierwszego kapelusza jak wyraźnie lepsza. Nie chodzi tu o samo szycie, ale o uczucie macanie czegoś świetnie uszytego. To jak z piersiami, wszystkie fajne, ale niektóry empirycznie wypadają lepiej.

No dobra, krzywo trochę rzep naszyli. ;P

 

 

Jeśli szukacie dobrego kapelusza, możecie bez problemów sięgnąć po ofertę SCG. Wchodzicie do nich na stronę i zamawiacie. Czekacie kilka tygodni i macie w domku świetnie uszyty produkt.

Naprzemiennie używam kapeluszy od SCG, Applied Orange oraz Sierra-313, i ciężko mi wybrać najlepszy. Wszystkie są wygodne, świetnie uszyte i na moje szczęście, każdy oferuje coś innego. SCG jest wyjątkowy w kategorii letnich kapeluszy. Co jak co, ale taka hurtowa ilość siatki sprawuje się świetnie gdy temperatura osiąga frustrująco wysokie kreski na termometrze.

Czasami brakuje mi sznurka, aby móc zawiesić kapelusz na szyi…ale tylko czasami. Zazwyczaj jak śpię i nie proszę o jedzenie.

 

 

 

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close